Od wiejskich dyskotek po plany podbicia Chin. Fenomen disco polo

Miliony je kochają, inni nienawidzą. Mainstreamowe media uczyniły zeń pariasa polskiej kultury, co kompletnie nie przeszkadza tym, którzy nie wyobrażają sobie bez tej muzyki życia. Oto enfant terriblepolskiej kultury.
 
Każdy kraj ma swoją muzykę, która polaryzuje erudytów. Nic dziwnego, zjawiskom takim jak italodisco czy bawarskim szlagierom, często pokazywanym na popularnych kanałach satelitarnych naszych zachodnich sąsiadów, bliżej do muzyki… ludowej niż klasycznego popu. Prostota, chwytliwość i łatwość przekazu zawsze zapewniała tej nucie ilościowy sukces.
 
Śmiałe początki
Symboliczną datą jest rok 1984, kiedy powstał
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: