Dźwięki niezastąpione. Odszedł wybitny trębacz jazzowy

Podobno nie ma ludzi niezastąpionych. Nawet jeśli to fakt, to na pewno są niezastępowalne dźwięki.

Nie da się zastąpić czyjejś spuścizny. To, co pozostawił po sobie Tomasz Stańko, to kanon polskiego i europejskiego jazzu, cenny wkład Starego Kontynentu w dziedzictwo zbudowane na fundamencie improwizacji, swingowania i niczym nieposkromionej wizji twórczej. Tomasz Stańko był jazzem, bo jak wielu twierdzi, jazz to styl życia. Odszedł 29 lipca, dobę po Korze.

Gdyby dzisiaj usunąć z tego, co nazywamy zbiorem fonograficznym, wszystkie nuty nieodżałowanego trębacza i bandleadera, to polska muzyka przypominałaby sito. Nasza historia pisana dźwiękiem
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: