Ze słońcem twarzą w twarz

Śpiewała o życiu, pisała o miłości, w tekstach jej piosenek jak w lustrze przeglądało się życie kobiety. Z blaskami i cieniami, lękami i radościami. Zawsze wszechobecna była w nich miłość, we wszystkich jej kolorach. Wczesnym sobotnim rankiem odeszła Kora.

Dla jednych Olga Aleksandra Sipowicz, dla innych Olga Jackowska, z domu Ostrowska, dla wszystkich – Kora. Poetka, rockowa wokalistka z duszą punka, zawsze niesztampowa, frontwoman, która u zarania wielkiej kariery zaszokowała wszystkich piosenką „Boskie Buenos”. Kiedy dzisiaj myślimy o piosenkach, które nam dała wraz z Maanamem i sama, trochę zapominamy o czasach hipisowskich, kiedy była kolorowym ptakiem
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: