18 kwietnia 2012

Tomasz Lis napisał w „Newsweeku” kogo nie lubi, w którym to zacnym gronie pojawił się „pałkarz z brukowca, mentalny żul i bęcwał”, co „wystawia cenzurki dziennikarzom”. O mnie czy nie? Żul pasuje, Lisowi i Olejnik cenzurki ostatnio wystawiałem, więc mogłoby być, ale jest jeszcze parę innych konkurencyjnych kandydatur. Może mniej żulowatych, ale bardziej tabloidowych, jak Sławomir Jastrzębowski z „Super Expressu”. Jeśli tak, to zazdrość mnie skręca. Lis pisze też, że to „człowiek tkwiący w zgniliźnie rynsztoku, człowiek o moralności alfonsa”. No to już wypisz, wymaluj ja.

[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: