Twarde dowody

To prawda, w zamach wierzy zaledwie 20 proc. społeczeństwa. Zaledwie czy aż tyle? Trzeba przecież na taką deklarację niemałej odwagi. Zresztą odsetek ten nieustannie rośnie. W dodatku, jeśli zestawimy tę liczbę z 60 proc. obywateli, którzy nie wierzą Rosjanom, uważają, że ci ściemniają, kłamią i dezinformują, to dla obrońców raportu Millero-Anodiny powinien to być głos na trwogę. I niektórym faktycznie puściły nerwy.

Wprawdzie dla akolitów Tuska sejmowe wystąpienie premiera było dowodem jego siły i przejęcia ofensywy na froncie smoleńskim, ale dla każdego znającego historię zabrzmiało jak bełkotliwy spazm i próba odwrócenia kota ogonem, ignorując fakt, że jest to pies!
[pozostało do przeczytania 42% tekstu]
Dostęp do artykułów: