LEON ZAWODOWIEC

Czy zastanawiał się Pan lub Pani – tak, do Państwa, Drodzy Czytelnicy, to pytanie – jak daleko w rozwoju byłaby ludzkość, gdyby nie stereotypy, utarte opinie, niesprawiedliwe sądy raz nadane, a potem nieweryfikowane? Ponieważ to rubryka motoryzacyjna, prześledźmy odpowiedź na to pytanie na przykładach firm samochodowych. Utarta opinia  mówi, że „bez gwiazdy nie ma jazdy”. Rzecz dotyczy Mercedesa, który miał kilka lat temu w swojej historii epizod zaniżenia jakości.

W związku z tym kilka, a może kilkanaście tysięcy osób nie wierzy już w to, iż Mercedes jest niezawodny. Gdyby klienci nie kierowali się stereotypami, firmy musiałyby ciągle dbać o jakość, nie osiadając na laurach. Kolejne przekonanie o doskonałej wręcz jakości dotyczy Volkswagena. A tymczasem to właśnie ta firma odpowiada za największą aferę ostatnich lat – dieselgate. Notabene, ta właśnie afera spowodowała utarcie się kolejnego stereotypu, że silniki diesla są be!  Oczywiście niesprawiedliwego. Poza tym VW montował w autach niezwykle zawodny silnik benzynowy. Znawcy wiedzą, że to jeden z najgorszych motorów ostatnich lat. Dziś jego poprawioną wersję montuje się nadal w samochodach koncernu. Podobnie niesprawiedliwe są opinie w stylu „wszystkie samochody na F są słabe”. Mowa oczywiście o autach francuskich i fiatach. Lecz Ferrari jest  także na F i co?  Nie należy w życiu kierować się stereotypami, i w tym miejscu przechodzę do bohatera dzisiejszej rubryki, czyli Seata Leona. Pan sąsiad, gdy zobaczył znaczek Seata na samochodzie, od razu wydał sąd: to badziewie, taki hiszpański fiat. Otóż od dawna już nie. Gdyby pan sąsiad w życiu kierował się wiedzą, a nie utartymi opiniami, wiedziałby, że Seat od wielu lat korzysta z technologii niemieckiego VW.  Egzemplarz, który miałem okazję poznać bliżej, miał silnik 1.4, ten zawodny,  ale już po modernizacji, ponoć poprawiony.  Wierzę więc, że będzie trwalszy niż poprzednik. 150 KM, które osiąga ten motor, w zupełności wystarcza do...
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: