Praca nad wpływami rosyjskich służb to nasz priorytet

Uważam, że jednym z najważniejszych zadań jest wyjaśnienie śmierci Jolanty Brzeskiej, która walczyła z mafią reprywatyzacyjną. Moim zdaniem została zamordowana i trzeba zrobić wszystko, aby ująć sprawców tej zbrodni – mówi Maciej Wąsik, sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych, zastępca ministra koordynatora Mariusza Kamińskiego. Rozmawia Dorota Kania

W jakim stanie były służby specjalne, gdy Mariusz Kamiński obejmował funkcję ministra koordynatora, a Pan został jego zastępcą?

Po przejęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość służby wymagały natychmiastowych, dynamicznych zmian – i to zostało zrobione. Na tym się nie skończyło, czekają nas jeszcze pewne korekty. Obrazowo można powiedzieć, że zastaliśmy stojący pociąg i trzeba było go szybko uruchomić. On ruszył i cały czas nabiera prędkości. Służby działają coraz sprawniej, a efekty ich pracy są nie tylko widoczne, ale i bardzo wymierne.

Co robią służby, aby pomóc w wyjaśnieniu tragedii smoleńskiej?

Robimy to, co jest możliwe, a materiały są przekazywane prokuraturze i podkomisji smoleńskiej w Ministerstwie Obrony Narodowej. Wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej jest podstawą budowania silnego państwa. Musimy dotrzeć do prawdy, ta zaś musi być pewna i udowodniona. Wiem, jakie są uwarunkowania polityczne – wrak jest Rosji i niezwykle trudno badać katastrofę bez dostępu do dowodów. Ta sprawa wydaje się egzaminem dla państwa i my musimy zdać ten egzamin – za to będziemy i teraz, i w przyszłości rozliczani.

Dlaczego 10 kwietnia 2010 roku służby całkowicie zawiodły?

Nie były w żaden sposób przygotowane do jakichkolwiek wyzwań. Nasuwa się nawet pytanie, czy to rzeczywiście były służby specjalne… Katastrofa wydarzyła się w sobotę, a w poniedziałek funkcjonariusze służb przyszli do pracy i zajęli się... codziennymi sprawami. Tym, co mieli na biurkach. Nie skierowano wszystkich sił do...
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: