Z franczyzą łatwiej

Felieton [Okiem przedsiębiorcy]

Prowadzenie własnego biznesu to dla wielu marzenie i cel. Często znużeni pracą na etat czujemy, że czas podjąć jakieś poważniejsze wyzwanie. Zacząć coś swojego i rozwinąć skrzydła jako przedsiębiorca. Wielokrotnie podczas prywatnych rozmów słyszymy, że ktoś ma taki lub inny pomysł na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Te plany przeważnie są bardzo różne: sklep, siłownia, salon fryzjerski. Nie trzeba przecież od razu wchodzić na rynek z projektem na miarę Elona Muska. Wystarczy coś swojego, z czym będzie się można utożsamiać, na działanie czego ma się realny wpływ. Niestety, często takie pomysły umierają śmiercią naturalną. Jest chęć, są plany, ale nie ma realnych działań, bo pieniądze, bo brak doświadczenia, bo konkurencja, bo… wiele innych rzeczy. W teorii wszystko wygląda dobrze, w praktyce własny biznes to szereg wyzwań i spraw do załatwienia. Są to przeważnie rzeczy prozaiczne, ale kluczowe, jak np. lokalizacja, zatowarowanie, promocja i marketing. Niektórzy
     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze