Nie chcę takiej szkoły

Dodano: 04/04/2012 - Nr 14 z 4 kwietnia 2012

W ciągu ostatnich kilku miesięcy w wielu berlińskich podstawówkach doszło do gwałtów na ośmioletnich dzieciach. Za każdym razem sprawca łapał ofiary w szkolnej toalecie. Gwałciciel był ewidentnie kimś z zewnątrz. A teraz zagadka – jaka była reakcja władz miasta i komitetów rodzicielskich? A taka, że gwałty jak najbardziej zasługują na bezwzględne potępienie, ale zastosowanie nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa, pozamykanie szkół przed intruzami, uszczelnienie wszystkich wejść i dołożenie wszelkich starań, by nawet mysz nie mogła się prześlizgnąć – absolutnie nie wchodzi w grę. W końcu nie chcemy, by nasze dzieci uczęszczały na zajęcia w otoczonych fosą warowniach – tak brzmiała riposta władz stolicy. Co znamienne, argumenty tego rodzaju pojawiają się za każdym razem, gdy się okazuje, że szkolna rzeczywistość znacznie odbiega od ideału. Przy czym konkretne przypadki mogą równie dobrze dotyczyć zachowań agresywnych między samymi uczniami, jak i sytuacji o wiele poważniejszych. Szkopuł
     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze