WYBLAKŁOŚĆ OŚWIECENIA

Król Stanisław August kolekcjonował rysunki i ryciny. Złożyły się one na tzw. Królewski Gabinet Rycin (obecnie w BUW), którego część była prezentowana na wystawie w Muzeum Sztuki Współczesnej nad Wisłą i została skomentowana jako „dialog między Wiekiem Świateł a współczesnością”. Dialog między królewskimi rysunkami i rycinami a proponowanymi odpowiednikami współczesnymi wypada dość prymitywnie.

Jedna z tych kolekcji Gabinetu Rycin poświęcona jest w całości graficznym wyobrażeniom fajerwerków, którymi uświetniano wielkie uroczystości. Są to przeważnie prace rosyjskich rytowników z tamtej epoki, przedstawiające pokazy fajerwerków z okazji narodzin, wstąpienia na tron czy rocznicy tego wstąpienia. Oświeceniowi władcy, tacy jak Aleksander I, sascy lub weimarscy książęta, ale zwłaszcza Katarzyna Wielka, dostawali przy tych okazjach metaforyczną, świetlistą oprawę. Król Poniatowski otrzymywał być może te prace w prezencie, zaś formą oświecenia, którą caryca postanowiła obdarować nasz naród w 10 lat po swojej koronacji, stały się zabory. To słowo nie pada w tekstach towarzyszących wystawie, jest chyba zbyt mało oświeceniowe. W zamian dostajemy postmodernistyczną wykładnię polskości: jest to mianowicie ścieranie się dwóch narodów, które czasem tylko łączą się w syntezie (w wypadku Konstytucji 3 maja i postaci Tadeusza Kościuszki), a częściej cechuje je schizofreniczne rozdarcie. Pod planszą „Narody” czytamy konkluzję: „Ruch między schizofrenią a syntezą do dziś wyznacza kształt polskiej sfery publicznej. To rozdarcie nie pozwala na tworzenie projektów przyszłości”. Byłoby coś na rzeczy w teorii o dwóch narodach, gdyby nie fakt, że pojawia się ona, gdy władzę w Polsce obejmuje stronnictwo odsądzane od rozumu. Brytyjsko-polska artystka o nazwisku Goshka Macuga skopiowała jedną z wcześniejszych akwafort, przedstawiającą fajerwerk z okazji chrzcin syna księcia Wilhelma Saskiego w 1630 r. w Weimarze. W puste miejsce „wmontowała” grupę kobiet z...
[pozostało do przeczytania 29% tekstu]
Dostęp do artykułów: