Mistrzostwa bez wódki. W wolnej chwili poza stadionem

Biało-czerwony Kreml i wspólny przejazd na stadion Spartaka to najlepsze, co spotkało Polaków w pierwszym tygodniu mundialu. Doping na stadionie nie był już tak dobry. Zirytowani słabą grą w meczu z Senegalem fani z Polski nie pomagali swoim piłkarzom, często na nich gwiżdżąc. Szkoda, bo krzyk z 30 tysięcy gardeł mógłby stworzyć niezapomnianą atmosferę.

Wielu polskich kibiców przed przyjazdem do Rosji na różnych forach zadawało pytanie: „Jaki jest stosunek Rosjan do Polaków?”, nierzadko obawiało się tego wyjazdu. I trudno im się dziwić. Pierwszy mecz z Senegalem graliśmy w stolicy kraju – Moskwie, która jest jednocześnie centrum rosyjskiego ruchu kibicowskiego. Spartak, CSKA – to najpopularniejsze tu kluby, a w drugim rzędzie Dinamo i aktualny mistrz Rosji, czyli klub Macieja Rybusa – Lokomotiw. W Rosji w kibicowskim ruchu liczy się jeszcze tylko Zenit St. Petersburg. Kluby z prowincji nie mają ultrasów, w europejskim znaczeniu tego słowa.

Ci, którzy obawiali się wyjazdu do Moskwy, najczęściej przypominali sobie wydarzenia z Marsylii w czasie Euro 2016. Chuligani z Rosji napadali tam na angielskich kibiców i brutalnie ich pacyfikowali. Wyspiarze, choć hałaśliwi, nie wykazywali się agresją. Rosjanie za to podczas ataków przypominali dobrze wyszkolone wojsko. W ruch szły noże, butelki, metalowe pręty, barierki, młotki. Jeśli Rosjanie uderzeniem powalili przeciwnika, to jeszcze go kopali aż do nieprzytomności. Gazety obiegły zdjęcia i filmy tych scen. Media donosiły o ofiarach śmiertelnych, co na szczęście nie okazało się prawdą.

Szefowie kibiców największych rosyjskich klubów odżegnywali się od awantur we Francji, sugerując, że stało za nimi kierownictwo FSB, a może nawet sam Putin. Tymczasem i władze Rosji, i jej futbolowej federacji oczywiście zrzucili winę na cieszących się złą sławą już od lat 80. Anglików – uznano ich za prowokatorów starć, a swoich kibiców broniono, mówiąc, że byli silniejsi, ale to nie oni...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: