DODATEK KIBICA MUNDIAL 2018

Jedziemy do Moskwy

Tomasz Sakiewicz

Polakom pewnie to zdanie dobrze się nie kojarzy. Miłości po stronie Rosjan też wielkiej nie będzie. Jednak piłka nożna ma swoje prawa. Nie my zdecydowaliśmy, że mundial odbywa się w Rosji. Pewnie jak zwykle w tle tych decyzji była wielka polityka. Skoro jednak już tam będą mistrzostwa, to za radą znanego duchownego należy powiedzieć, że jak czegoś nie możesz uniknąć to postaraj się wyciągnąć z tego jak najwięcej przyjemności. Polacy mają szansę na wyjście z grupy. Mogą też pokazać niezłą grę. Czy tak się stanie, zobaczymy. Miejmy nadzieję, że ostatnie lata wyleczyły światowy football z korupcji i dopingu. Odrobina pewności, że to, co widzimy na ekranie albo na boisku, nie jest zwykłym oszustwem, bardzo poprawia nastrój. Politycy mocno inwestują w te elementy ich wizerunku, które można skojarzyć z sukcesami piłkarskimi. Osobiście lubię patrzeć na sukcesy naszych, ale coraz więcej przyjemności sprawia mi po prostu dobra gra. Nie będę miał żalu o zły wynik, jeżeli czas spędzony przed telewizorem nie będzie stracony. Wielkie koncerny inwestują miliony dolarów w reklamę na piłkarskich mistrzostwach. Piłka staje się ogromnym przedsięwzięciem marketingowym. To w sumie dobrze, byle te pieniądze służyły budzeniu ducha sportu. Dzisiejsze mecze są rodzajem dawnych turniejów rycerskich, w których ocenia się nie tylko wynik, ale i hart ducha oraz klasę. Zespołowy wysiłek i indywidualny talent dają to, na co liczymy najbardziej – wielki show i sukces. W czasach komunizmu występy sportowe Polaków dodawały nam otuchy i wynosiły wysoko biało-czerwone barwy. Dzisiaj to jeden z elementów naszej dumy, ale element ciągle ważny i radosny. Wydarzenia sportowe tym różnią się od innych spektakli, że na końcu zawierać muszą ziarno prawdy o sprawności i geniuszu zawodników. Pewnie tak jak inne przedstawienia, kreują celebrytów. Piłkarze nie musza się znać na polityce ani gospodarce. Muszą się za to...
[pozostało do przeczytania 94% tekstu]
Dostęp do artykułów: