AUTO DO FRYZJERA

Kiedyś nikt nie chodził do fryzjera. Ba, nie było nawet takiego zawodu. Żeby skrócić włosy, szło się do cyrulika, który przy okazji też mógł wyrwać bolący ząb i wyleczyć katar. Nikt nie zajmował się fryzjerstwem jako takim, nie proponował masażu, odżywki, stylizacji. Dopiero Polak, pochodzący z Sieradza Antoni Cierplikowski, wymyślił salony fryzjerskie i modne fryzury.

Używając pseudonimu Antoine, podbił najpierw Paryż, a potem cały świat. To przykład na to, że jeszcze sto lat temu życie nie było tak wyspecjalizowane, było prostsze. Potem dopiero zaczęto odkrywać nisze i specjalizacje. Podobnie jest z samochodami. Dawniej potrzebny był jeden, do wszystkiego.
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: