AUTO DO FRYZJERA

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - Kia Niro]

Kiedyś nikt nie chodził do fryzjera. Ba, nie było nawet takiego zawodu. Żeby skrócić włosy, szło się do cyrulika, który przy okazji też mógł wyrwać bolący ząb i wyleczyć katar. Nikt nie zajmował się fryzjerstwem jako takim, nie proponował masażu, odżywki, stylizacji. Dopiero Polak, pochodzący z Sieradza Antoni Cierplikowski, wymyślił salony fryzjerskie i modne fryzury. Używając pseudonimu Antoine, podbił najpierw Paryż, a potem cały świat. To przykład na to, że jeszcze sto lat temu życie nie było tak wyspecjalizowane, było prostsze. Potem dopiero zaczęto odkrywać nisze i specjalizacje. Podobnie jest z samochodami. Dawniej potrzebny był jeden, do wszystkiego. Mniejszy lub większy, decydowało widzimisię. Specjaliści od marketingu przekonują, że dziś, zależnie od naszego stylu życia, potrzebny nam jest odpowiedni samochód. Jeśli lubimy spędzać czas na łonie natury i wyjeżdżać na działkę nad jeziorem, już nie wystarczy mieć kombi. Odpowiedniejszy będzie SUV. Kombi
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze