Szantaże emocjonalne

Dodano: 29/05/2018 - Nr 22 z 30 maja 2018

Felieton [Konteksty]

Jedna ze stron niedobranego związku, w którym tkwi obecnie polskie społeczeństwo, zaczęła z powodzeniem stosować znany w dziedzinie psychologii chwyt, zwany szantażem emocjonalnym. Jaką siłę mają emocje, można zobaczyć na przykładzie pewnego spotkania w szkole w niemieckim mieście Rostock w 2015 r. Kanclerz Angela Merkel stanęła tam naprzeciw dużej grupy nastolatków i odpowiadała na ich pytania. Już wtedy dzieci te były zainteresowane kwestią uchodźców i nielegalnej imigracji. Znalazła się wśród nich dziewczynka pochodząca z Palestyny. Opowiadała o sobie, o swojej przebywającej w obozie rodzinie, z którą pragnęłaby się połączyć, i spytała, co pani kanclerz może w tej sprawie zrobić. Angela Merkel odpowiedziała jej bardzo realistycznie: „W obozach dla palestyńskich uchodźców w Libanie jest jeszcze wiele tysięcy ludzi. I gdybyśmy powiedzieli: »Wszyscy możecie przyjechać. I wszyscy z Afryki też i w ogóle wszyscy«, nie udźwigniemy tego”. Wtedy dziewczynka rozpłakała się.
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze