Polityka i show: Sinatra już nie wróci

Pochodzący z ubogiej rodziny Christian Wulff był uzależniony od blasku i splendoru, chętnie otaczał się ludźmi sceny i wielkiego ekranu. Hanowerska prokuratura, analizująca niejasne powiazania byłego prezydenta ze światem show-biznesu, za szczególnie frapujące uznała nader serdeczne relacje z aktorami i reżyserami.

A to dlatego, że w Niemczech to państwo (za pośrednictwem landów) odpowiada za wsparcie finansowe dla publicznych środków masowego przekazu, produkcji filmowych etc. Nic dziwnego, że producenci filmowi uznali przyjaźń z byłym premierem kraju związkowego za opłacalną. Wulff nie wzbraniał się zresztą przed ich zakusami, biorąc za dobrą monetę wszelkie przejawy akceptacji ze strony swoich zamożnych darczyńców. Nie szczędząc byłej głowie państwa niemieckiego złośliwości, można powiedzieć, że jeżeli podejrzenia prokuratury się potwierdzą, to Wulff naprawdę oddał się środowiskom twórczym za miseczkę soczewicy. Nie wiadomo jeszcze do końca, na czyjej liście płac figurowało nazwisko byłego prezydenta. Ta drażliwa kwestia ugina się pod warstwą spekulacji i domysłów. Jednak powiązania między głową państwa a mniej lub bardziej szemranymi osobnikami z kręgów biznesowo-towarzyskich rodzi pytania i podejrzenia, które nurtują zarówno szarego obywatela, jak i wielkie media. Zainteresowanie sprawą odżyło raz jeszcze na wieść o niewyobrażalnych, sięgających setek tysięcy euro apanażach, które „chodząca frustracja” zwana Christianem Wulffem otrzyma mimo wszystko i na przekór wszystkiemu.

Konstytucjonaliści mają rację, twierdząc, że Wulffowi nie należy się dożywotnia renta. A nie należy mu się ona z prostej przyczyny: jego rezygnacja nie nastąpiła ani ze względów zdrowotnych, ani politycznych. Powodem decyzji było śledztwo wszczęte przez prokuraturę, nie miała ona zatem nic wspólnego ze stanem zdrowia czy z nadzwyczajnymi okolicznościami politycznymi.

Mimo wyraźnych przepisów prawnych, regulujących kwestię dożywotniej prezydenckiej renty...
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: