HISTORIA MIŁOSNA

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - Volvo XC60 D5 AWD]

Moja córka będąc małą dziewczynką, zakochała się w pluszaku, który był własnością siostry mojej żony. Dodajmy, że ów pluszak był również jej miłością, a przynajmniej czuła do niego wielki sentyment, bo podarował go jej przyszły mąż. Mimo to pożyczyła go mojej córce, a ta oczywiście nie chciała go potem oddać. Ileż było namawiania… Przeżyłem podobną historię. Też nie chciałem oddać pożyczonego volvo XC 60. Obyło się na szczęście bez siłowego wyciągania mnie z wnętrza, ale naprawdę gdybym mógł, to nie wychodziłbym z tego auta. O ile opisywany kilka tygodni temu XC 40 mnie rozczarował, o tyle jego większy brat XC 60 w wersji D5 mnie oczarował. I to wcale nie dlatego, że jest w nim bezpiecznie, bo ma system city safety, sygnalizuje zjechanie z pasa, rozpoznaje znaki drogowe i ostrzega kierowcę, gdy ów jest zdekoncentrowany. Nie zrobił na mnie wrażenia również skandynawski design. Prawdę mówiąc, myślę, że tylne światła obecnego modelu są trochę pokraczne. Poprzednie XC 60
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze