Polacy podbijają światowe sceny. Europa, USA, Azja...

Dodano: 08/05/2018 - Nr 19 z 9 maja 2018

Kultura [Rodzimi muzycy za granicą]

Brema, Tokio, Nowy Jork, Londyn, Hongkong, Pekin. W programach koncertowych zagranicznych sal widzimy nazwiska najwybitniejszych postaci naszego muzycznego życia. Przestaliśmy być dodatkiem w światowym krwiobiegu. O Polaków zabiegają najważniejsze sceny operowe i filharmonie. Nasi rodacy brylują na afiszach kultowych klubów. Z czego wynika fenomen potęgi naszej sztuki muzycznej? Znany krytyk, wielki popularyzator polskiej muzyki Adam Baruch mówi, że jeśli chodzi na przykład o jazz, to właśnie Polska aktualnie ma do zaproponowania to co najciekawsze. Podobnie jak w latach 50. i 60. minionego stulecia nadaje ton temu, co dzieje się w muzyce improwizowanej. Według krytyka polska propozycja jest świeża i artystycznie twórcza. Zapewne to właśnie sprawia, że polscy muzycy tak chętnie zapraszani są do występów tysiące kilometrów od ojczyzny. Dość wspomnieć niedawną dalekowschodnią trasę koncertową Filharmonii Narodowej, regularne występy Warszawskiej Opery Kameralnej na
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze