Wolne Związki Zawodowe z lotu ptaka

Tworząc WZZ, widzieliśmy wszystko z bliska, ze szczegółami. Dziś, po czterdziestu latach, patrzę na naszą działalność niczym z lotu ptaka i widzę, że nasze działanie miało większy sens, niż wtedy zakładaliśmy.

Wolne Związki Zawodowe były ogniwem w łańcuchu walki o niepodległość, co widać wyraźnie z perspektywy czterdziestu lat. Oczywistą rzeczą jest, że w 1949 roku walkę zbrojną przegraliśmy definitywnie i trzeba było prowadzić walkę cywilną. Przykładów było wiele, można było się zaczytywać w teorii, jak chociażby w postawie Gandhiego w Indiach. Rzucił on wyzwanie Brytyjczykom, nawołując do spalenia angielskich ubrań. Był to z jednej strony symbol, a z drugiej realne uderzenie w więzi ekonomiczne, bo jeśli imperium nie ma korzyści materialnych ze swojej kolonii, to utrzymywanie kontroli nad prowincją przestaje się opłacać. Oczywiście Wielka Brytania miała oblicze łagodne w porównaniu z totalitarnym systemem sowieckim, ale trzeba zaznaczyć, że ta zależność ekonomiczna PRL była głęboko osadzona w strukturze systemu. Jak wynikało z naszych rozmów z pracownikami różnych przedsiębiorstw, nawet wiele małych zakładów wykonywało jakieś darmowe bądź nieintratne zadania dla Sowietów. Zmienienie warunków pracy na bardziej opłacalne dla pracowników, a mniej opłacalne dla partii, było narzędziem walki z komuną. Pamiętajmy, że PZPR była jedynym pracodawcą w Polsce, a więc mogliśmy poprzez związki zawodowe odbierać jej najprostszą metodę zysku – niskie płace i niskie koszty utrzymania pracowników. I tutaj powoli wyłania się filozofia działania Wolnych Związków Zawodowych – nie poprzez szumne programy, ale poprzez konstruktywne działanie tu i teraz. Partie polityczne obiecywałyby nam, że jak kiedyś nastąpią wybory i my ich wybierzemy, to one urządzą nam życie lepiej niż komuniści. Było wśród antykomunistów wielu takich humanistów, którzy fabrykę od środka zobaczyli dopiero w 1980 roku, a my, inżynierowie, znaliśmy zakłady pracy od podszewki i...
[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: