Danina i duch Solidarności

Felieton [Z Bliska]

Wrzawa po zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego o wprowadzeniu daniny solidarnościowej, która ma być przeznaczona na dodatkową pomoc dla opiekunów niepełnosprawnych, była do przewidzenia. Po pierwsze, kilka dni temu premier zapowiada ułatwienia dla przedsiębiorców, obniżkę podatku CIT, zmniejszenie opłat ZUS dla osiągających najmniejszy dochód, a teraz słyszymy o kolejnym nowym podatku. Zapowiedź przychodzi tydzień po konwencji, na której premier przedstawiał pakiet zmian. Dlaczego tego nie przewidział i nie włączył do szumnie przedstawianego programu? Choć idea takiej pomocy współgra z wizerunkiem rządu wrażliwego społecznie i nieco cynicznie ustawia opozycję jako rzeczników tych, którzy się „nachapali”, szkoda, że solidarnościowa wrażliwość premiera dochodzi do głosu wskutek protestu. Po drugie, przepisy uniemożliwiające podjęcie pracy osobom, które muszą zostać w domu ze względu na opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem lub osobą chorą (szczególnie z
     
55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze