Polityka po 10 kwietnia

Felieton [Wróg ludu]

Zacznę od stałej prośby do Pana Boga, żeby Jarosławowi Kaczyńskiemu dał jak najlepsze zdrowie i najdłuższe życie. Nie widzę w tej chwili i w najbliższych miesiącach możliwości, by nawet częściowo ktoś go mógł zastąpić. Dostrzegam za to już podchody pod nowych następców. Są one momentami niezwykle brutalne i często odbywają się kosztem interesu państwa. Sama walka polityczna, chęć wybicia się i zrobienia kariery jest czymś normalnym. Jednak PiS dlatego zyskał nasze zaufanie, bo wierzymy, że ludzie tej partii potrafią się ograniczyć dla dobra wspólnego. I tak ma zresztą  zdecydowana większość polityków obozu władzy. Dużo jest jednak przypadków odwrotnych, a standardy nie zawsze są wysokie. Jest tam trochę cyników i jak wszędzie trafiają się łobuzy. Póki obowiązują jakieś normy, które wymuszają reakcję partii, nie robiłbym z tego większego problemu. Jest jednak kilka rzeczy, które mną wstrząsnęły. Pierwsza z nich to już niemal nieukrywana pogarda do elektoratu
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze