Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Duże hasła, małe geszefty

Dodano: 28/07/2026 - Nr 31 z 29 lipca 2026

Mikołaj Dorożała postanowił ludziom wytłumaczyć, po co są lasy społeczne. „Są różne historie, jak np. ta ze Świdnika, gdzie wycięto ludziom las do samego płotu – całe życie odkładali, pobrali kredyty, aby mieszkać pod lasem, który nagle znika. Nawet poseł Konfederacji pan Pejo składał do mnie interpelację o lasy społeczne. Ten projekt polega na tym, aby takich sytuacji było jak najmniej. Abyśmy mieli jasny standard prowadzenia prac leśnych w miejscach intensywnego użytkowania lasu przez ludzi” – napisał wiceminister. Ta krótka wypowiedź pokazuje, w jakim kierunku idzie nasz kraj. Otóż instynktownie myślelibyśmy, że urzędnik państwowy jest od egzekwowania prawa. To jest takie, że kupując działkę, pan Kowalski powinien wiedzieć, że jest władny tylko na jej terenie. Nie kupił lasu obok. Tam – za płotem – jest już prowadzona gospodarka leśna, gdzie obowiązują przepisy, a nie jego wola. Czym to się różni od człowieka, który idzie do lasu, ścina samowolnie drzewo, a po ewentualnej wpadce

     
56%
pozostało do przeczytania: 44%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze