Ta europejskość to nienormalność

Pijar podwyższa ceny

Okazuje się jednak, że te narody, francuski i polski, już nie podziwiają swoich władców, gorzej – zaczynają ich mieć dość. A to dlatego m. in., że odkryły cel główny, jaki obu tym panom przyświeca – zachowanie się przy władzy nie dzięki reformom, zrozumieniu potrzeb społeczeństwa, a przede wszystkim tych najbiedniejszych jego członków, ale funkcjonowaniu przy pomocy speców od wizerunku. Tak się jednak składa, że o wizerunek zabiegają dziś wszyscy, dziennikarze każdej opcji, lepsi lub gorsi artyści, prawdziwi eksperci i eksperci od siedmiu boleści, feministki, homoseksualiści, urzędniczki na poczcie i sprzątaczki. Wizerunek rządzi światem, który jest wirtualny. I wygląda na to, że wkrótce się znudzi, bo na portalach internetowych nawet anonimowi komentatorzy nie zapominają o tym, jakie zrobią wrażenie na anonimowych czytelnikach ich amatorskich „felietonów”.

Rzecz w tym, że wizerunek nie zastąpi chleba i wielkanocnych jajek, nie poprawi stanu portfeli obywateli, wręcz przeciwnie – im większe zabiegi wizerunkowe władzy, tym droższy gaz, prąd, benzyna i czynsze. Tym gorsze drogi i większe awarie rur ciepłowniczych, droższe przedszkola i droższe lekarstwa. Zatem wizerunek jest odwrotnie proporcjonalny do poziomu życia obywateli. I prowadzi do ich rozdrażnienia oraz protestów. Oraz do pogorszenia wizerunku. Nieoczekiwanie tabloidy odnajdują na głowie premiera Tuska oznaki łysienia, nieprzyjaźni mu internauci wynajdują zły zgryz Słońca Peru, nabijają się z jego córki i jej „modnego” portalu dla nastolatek. Jest coraz trudniej utrzymać się na fali popularności, zarówno Sarkozy’emu, jak i Tuskowi zagraża fala niepopularności. We Francji kandydat socjalistów na prezydenta Francois Hollande uderza bez pardonu w sojusz pt. Merkozy i ostrzega: „To nie pani Merkel będzie decydowała w imieniu wszystkich Europejczyków” i zapowiada, że jak zostanie wybrany na prezydenta, będzie renegocjować pakt fiskalny. Hollande...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: