Ludzie z ogonami

Cytuję dziewiętnastowieczny przekład Tomasza Olizarowskiego, bo bardzo podoba mi się wizja ludzi z ogonami. To nic, że w oryginale stoi jak wół „des femmes avec des queues”, czyli „kobiety z ogonami” (prawdopodobnie chodzi o manieryczne fryzury). Z własnych obserwacji wiemy, że lemingi występują zarówno w wersji żeńskiej, jak i męskiej. Jak wynika z tekstu, to nie tyle zdrajcy, co osoby bezmyślnie powielające obce mody. Stary szlachcic dostaje od ich widoku zawrotu głowy. Obawia się, że umrze albo – co gorsza – straci rozum i sam zostanie transwestytą (chyba tak, według dzisiejszych standardów, należy tłumaczyć słowo „travesti”). Jest przekonany, że od samego patrzenia na opętanych można się zarazić.

Zdanie o skradzionej Polsce oznacza więc przede wszystkim unicestwienie tradycyjnego stylu życia Polaków, ich kultury opartej na wierze w Boga i zdrowym rozsądku. Utrata bytu politycznego to prosta konsekwencja wyrzeczenia się wartości duchowych. Stary szlachcic nie ma wątpliwości, że to dzieło diabła. To on każde wygłaszać mądrości typu: „Nosić się dziś po polsku gustu nie dowodzi”. Stanisław, który w naszych czasach z pewnością zostałby uznany za mohera, przeciwstawia miejskim truciznom cnoty szlachty wojewódzkiej: serdeczność, pobożność i miłość ojczyzny. Ludzie z ogonami, którzy potrafią „dziesięcioma językami gdakać” na podobieństwo „wieży babelskiej”, są dla niego jedynie marionetkami w szatańskiej komedii.

Czytając patriotyczną literaturę epoki zaborów, trudno oprzeć się wrażeniu, że największą przeszkodą na drodze do odzyskania niepodległości nie jest wcale potęga caratu. Jest nią wielki pochód lemingów. „Karnawał – pisze Adolf Jabłoński (Jasieńczyk) – w roku 1846 zaćmił świetnością swych poprzedników. Wesoło bawi się Warszawa; po rogach ulic sążniste afisze setne ogłaszają bale, resursy pełne, maskarady huczne, a wszędzie gwarno, tłumno i wesoło. Stolica się bawi, więc i kraj się bawi, a przecież w kraju nie zmniejszył się ucisk, wróg...
[pozostało do przeczytania 26% tekstu]
Dostęp do artykułów: