Zmarł wielki Akompaniator. Komentator od nut

Z jednej strony był Łapiński, którego znamy z piosenek, z drugiej – człowiek bezwzględnie krytykujący miernotę i nijakość.

Społecznościowe media, popularne portale służące wymianie poglądów, zazwyczaj kojarzone są z bezmiarem oceanu plotki, hejtu czy taniej sensacji. Niestety, zaczynają też być heroldami złej nowiny. Tak jak Facebook w lany poniedziałek. Kiedy zobaczyłem wpis na profilu Zbigniewa Łapińskiego, pomyślałem, że to jakaś prowokacja niespokojnego ducha, człowieka, który bez ogródek mówił to, co myślał. Słowa internetowego wpisu mówiły wprost: „Z przykrością informujemy, że dzisiaj nad ranem zmarł Zbigniew Łapiński, wyjątkowy Muzyk, Kompozytor i niezapomniany Akompaniator. W naszych sercach pozostaną na zawsze piękne wspomnienia oraz dźwięki Muzyki, którą tworzył. Rodzina i Najbliżsi”. Dopełniał go link do piosenki „Powrót z Syberii” w norweskiej wersji „Jul i sibir”, nagranej wspólnie z Jörnem Simenem Överlim. I kiedy czekałem na tak popularne ostatnio stwierdzenie „fake news”, zamiast niego zaczęły pojawiać się oficjalne informacje o odejściu człowieka, który wraz z Jackiem Kaczmarskim i Przemysławem Gintrowskim stworzył kanon naszej muzyki. A w tym kanonie w sposób genialny wyważono między tym, co zapisane nutami, a  tym, co zapisane strofami, o rzeczach ważnych. Bardzo ważnych. Z każdą chwilą pojawiały się pytania. Kto odszedł? Kompozytor, pianista, aranżer, ostry recenzent miernoty, a może interesujący człowiek o filozofii życia, która zaskakuje odwagą i przekorą wobec zastanych schematów i zasad? Od 2005 roku, kiedy przeżył ciężki udar krwotoczny, żył w cieniu. Ale zawsze był trochę z boku. Nawet w słynnym trio, kiedy Kaczmarski z Gintrowskim siedzieli wprost przed publicznością z gitarami, on trochę z boku, niejako w cieniu frontmanów, panował nad białymi i czarnymi klawiszami fortepianu. Kim był w tym tercecie? Jeśli Kaczmarski był poetą słowa, szefem literackim, to Łapiński w tym towarzystwie bezspornie był...
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: