Zmarł wielki Akompaniator. Komentator od nut

Z jednej strony był Łapiński, którego znamy z piosenek, z drugiej – człowiek bezwzględnie krytykujący miernotę i nijakość. Społecznościowe media, popularne portale służące wymianie poglądów, zazwyczaj kojarzone są z bezmiarem oceanu plotki, hejtu czy taniej sensacji. Niestety, zaczynają też być heroldami złej nowiny. Tak jak Facebook w lany poniedziałek. Kiedy zobaczyłem wpis na profilu Zbigniewa Łapińskiego, pomyślałem, że to jakaś prowokacja niespokojnego ducha, człowieka, który bez ogródek...
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: