Zmarł wielki Akompaniator. Komentator od nut

Dodano: 10/04/2018 - Nr 15 z 11 kwietnia 2018

Kultura [Wspomnienie – Zbigniew Łapiński]

Z jednej strony był Łapiński, którego znamy z piosenek, z drugiej – człowiek bezwzględnie krytykujący miernotę i nijakość. Społecznościowe media, popularne portale służące wymianie poglądów, zazwyczaj kojarzone są z bezmiarem oceanu plotki, hejtu czy taniej sensacji. Niestety, zaczynają też być heroldami złej nowiny. Tak jak Facebook w lany poniedziałek. Kiedy zobaczyłem wpis na profilu Zbigniewa Łapińskiego, pomyślałem, że to jakaś prowokacja niespokojnego ducha, człowieka, który bez ogródek mówił to, co myślał. Słowa internetowego wpisu mówiły wprost: „Z przykrością informujemy, że dzisiaj nad ranem zmarł Zbigniew Łapiński, wyjątkowy Muzyk, Kompozytor i niezapomniany Akompaniator. W naszych sercach pozostaną na zawsze piękne wspomnienia oraz dźwięki Muzyki, którą tworzył. Rodzina i Najbliżsi”. Dopełniał go link do piosenki „Powrót z Syberii” w norweskiej wersji „Jul i sibir”, nagranej wspólnie z Jörnem Simenem Överlim. I kiedy czekałem na tak popularne ostatnio
     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze