Panowie wybierają panie, panów wybiera policja

„Pitbull. Ostatni pies” to przypadek mistrza, który naśladuje czcicieli i kontynuuje kontynuatorów. Vega ożywił kino policyjne, które Pasikowski ufundował „Psami” i parodyjnie zamknął „Reichem”. Teraz, kontynuując Pitbulla…” i zdobywając dla tej produkcji Dorocińskiego, potwierdza Pasikowski powinowactwo i pomnaża dziedzictwo.

Nie ucieka od siebie, wraca do korzeni. W „Reichu” też była policyjna wtyczka w gangsterskim świecie. Stała na tym motywie chińska „Infernal Affair”, którą Scorsese oscarowo skopiował w „Infiltracji”. Już Kloss pracował w takim schemacie. Tyle że w konfrontacji Pruszkowa i Wołomina, o której opowiada Pasikowski, bohater naprawdę ociera się
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: