WYDMUSZKA

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - Volvo XC 40 D4 AWD Geartronic]

Gdy byłem mały, spędzałem czasem Wielkanoc u babci i dziadka. Przyglądałem się, jak robiono pisanki. Albo gotowało się jajka na twardo w wywarze z cebuli, dzięki czemu miały brązowy kolor. Ciekawsza wydawała mi się technika, w której dziadek nawiercał dziurkę w jajku, przez którą wysysał zawartość skorupki. A potem taką wydmuszkę babcia ładnie ozdabiała. Tak jakoś przypomniało mi się to, gdy w zeszłym tygodniu jeździłem volvo XC40. To rewolucyjny samochód zapowiadający ofensywę, którą producent ma trafić do młodszej publiczności. Dlatego auto ma wąskie szyby, ciekawie skomponowaną linię boczną i masywny tył. Niby wyrasta z tej samej stylistyki co poprzednie modele (tzn. XC60 i XC 90), ale najmniejszy z chińskich SUV-ów… Napisałem „chińskich”?! Przepraszam, oczywiście miałem na myśli szwedzki. Nie wiem, dlaczego mi się pomyliło. Może przyczyną jest fakt, że chiński koncern, który kontroluje Volvo, ma zamiar wprowadzić niedługo na europejski rynek swój autorski model o
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze