Wiadomości dobre czy złe, ale zawsze prawdziwe

Dodano: 13/03/2012 - Nr 11 z 14 marca 2012

Ale dobrobyt! Spróbuję zastąpić amerykańskie radio i przekazać naszym Czytelnikom parę dobrych i złych wiadomości, skrzętnie przygłuszanych przez oficjalne środki masowego idiocenia narodu. Oto w USA w prawyborach republikańskiej partii w 10 stanach w tzw. superwtorek wygrał Mitt Romney, wyprzedzając katolickiego kandydata Ricka Santorum aż o 1 proc. Słownie: jeden procent. Różne TVN-y i telewizje publiczne nie zauważyły tej różnicy graniczącej z błędem statystycznym. A dlaczego? A dlatego, że Romney, choć reprezentuje wrogi Obamie obóz, jest bardziej strawny dla poprawnej politycznie III RP i jej elit, tak zresztą jak dla całej Europy. Mimo to, w zachodnich mediach, co to są pluralistyczne, nie pominięto tego faktu i np. w publicznej stacji niemieckiej komentator zwrócił uwagę, że zwycięstwo Romneya jest bardzo niepewne, bo Santorum ma równe szanse. Dla jednych ta prawda jest złą wiadomością, dla innych dobrą. A dla tzw. mas obojętną. Trzeba więc te masy zmobilizować
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze