Rozzłoszczeni

Dodano: 13/03/2012 - Nr 11 z 14 marca 2012

Jest jednak hasło, które może Polaków – zarówno młodszych, jak i starszych, a także całkiem starych – porwać do ekspresji swojego oburzenia. Pośród wielu kwestii, które w każdym społeczeństwie mogłyby generować niezadowolenie przeradzające się w bunt, to właśnie bezpieczeństwo jest pojęciem mającym dla nas wszystkich znaczenie fundamentalne. Kolejne lata rządów miłościwie nam panującej „elity” dają coraz to nowe dowody, że indywidualne i zbiorowe bezpieczeństwo może stać się powodem żywiołowego protestu przeciw klasie politycznej, która swoją niefachowością i niefrasobliwością pozbawia ludzi tego, z czym już w chwili, gdy się za nas wzięli, nie było wcale najlepiej. Katastrofa CASY, dramat pod Smoleńskiem i tragedia na torach nieopodal Zawiercia przekonują dobitnie, że w tak rządzonym kraju jak nasz nikt, dosłownie nikt, poczynając od głowy państwa, poprzez reprezentantów narodu, kwiatu generalicji czy stanu duchownego, aż po zwyczajnych obywateli, nie może się czuć bezpiecznie. I
     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze