Porachunki putinowskich elit

Roman Abramowicz jest znacznie młodszy od Bieriezowskiego i wiele mu zawdzięcza. Przez lata łączyły go z Bieriezowskim przyjacielskie relacje. Po ucieczce Bieriezowskiego Abramowicz pozostał lojalny wobec swojego prezydenta i został za to nagrodzony stanowiskiem gubernatora położonej na dalekiej północy Czukotki. Rosja jest tradycyjnie krajem antysemickim i zwyczajni Rosjanie nie przepadają za bogatymi Żydami, ale podwładni o Abramowiczu jako gubernatorze mówili z uznaniem i trzeba przyznać, że rzeczywiście troszczył się o mieszkańców tej polarnej krainy.Z dala od prawa telefonicznego Warto zwrócić uwagę na okoliczność, że rosyjscy magnaci finansowi wolą toczyć swoje spory o pieniądze w sądzie londyńskim, a nie rosyjskim. Sąd angielski jest istotnie niezależny od władzy i bezstronny. Natomiast sędziowie w Rosji podlegają tzw. prawu telefonicznemu, które starsi wiekiem Polacy pamiętają z czasów PRL, kiedy instancje partyjne dyktowały składowi sędziowskiemu wyroki i ich
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze