Polskie rolnictwo to nasza wspólna sprawa

GOSPODARKA [WYWIAD]

Każda sprzedana w Polsce tona rosyjskiego nawozu zwiększa pulę pieniędzy w dyspozycji Rosjan, którą mogą przeznaczać na dotowanie produkcji rolnej w Rosji. Mówiąc wprost, polski rolnik staje się częścią systemu dotującego i budującego siłę rolnictwa rosyjskiego – mówi Piotr Zarosiński, dyrektor korporacyjny Handlu Nawozami w Grupie Azoty.. Rozmawia Maciej PawlakNa czym polegają zagrożenia dla rynku nawozowego w Polsce ze strony producentów z Rosji? Chodzi o tzw. dual pricing, czyli nierynkowe działania w dwóch obszarach kształtujących cenę nawozów. Surowce dostarczane do producentów nawozów spoza Federacji Rosyjskiej są znacznie droższe niż te, które otrzymują fabryki w Rosji. Dysproporcja w tym obszarze jest nadal bardzo duża, choć nie aż tak jak jeszcze kilka lat temu. Druga rzecz to sól potasowa, jeden z trzech składników wieloskładnikowych nawozów NPK (to nawozy zawierające azot – N, fosfor – P, potas – K – przyp. red.), która także jest w Rosji
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze