Wszyscy orzekali za Jaruzelskiego. Kim są sędziowie, którzy uniewinnili Topyłę?

Cała trójka sędziów, która uniewinniła sędziego, który zabrał staruszce 50 zł na stacji benzynowej, zaczynała swoje kariery w komunistycznych sądach. Przewodniczący składu Wiesław Kozielewicz to najważniejsza osoba w sądownictwie dyscyplinarnym III RP, zarówno jako autor publikacji naukowych, jak i sędzia pełniący w nim funkcje kierownicze. To chyba najpełniej pokazuje, z jaką postkomunistyczną skamieliną mamy do czynienia.



Nagranie z kamery monitoringu sklepu przy stacji benzynowej obiegło media i każdy mógł zobaczyć, jak sędzia Mirosław Topyła po zakupie wody mineralnej zagarnia z lady 50 zł należące do starszej kobiety, a później w zamieszaniu wynikłym z poszukiwania banknotu, opuszcza szybko sklep. A mimo to trójka sędziów SN-u uznała, że nie doszło do kradzieży, a wszystkiemu winne było roztargnienie i fatalna pomyłka.

Powoływał się na mordercę generała „Nila”
Kto zasiadał w składzie wydającym to orzeczenie? Sędzia Wiesław Kozielewicz zasłynął w marcu 2009 r. tym, że uzasadniając jedno z orzeczeń w SN-ie powołał się wraz z dwoma innymi sędziami na podręcznik komunistycznego prominenta prawnego Igora Andrejewa z 1976 r. „Polskie prawo karne w zarysie”. Było już wówczas powszechną wiedzą, że Andrejew odpowiadał za mord sądowy na gen. Auguście Fieldorfie „Nilu”, co jak widać nie przeszkodziło w tym, aby przestał być autorytetem dla sędziów SN-u.
Wiesław Kozielewicz w 2001 r. został wybrany do powołanej przez ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Komisji ds. Reformy Prawa Karnego. Również wtedy, gdy rządziło SLD, pisał ekspertyzy na zlecenie Kancelarii Sejmu.
W 2014 r. po kompromitacji Państwowej Komisji Wyborczej w wyborach samorządowych z tzw. cudami nad urnami, Kozielewicz, będący w jej składzie, jako jedyny z ośmiu członków tego organu nie podał się do dymisji i do chwili obecnej w niej zasiada. Pełni funkcję zastępcy przewodniczącego Komisji.
Trudno dziś...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: