Wszyscy orzekali za Jaruzelskiego. Kim są sędziowie, którzy uniewinnili Topyłę?

Kraj [Sądownictwo dyscyplinarne, postkomunizm]

Cała trójka sędziów, która uniewinniła sędziego, który zabrał staruszce 50 zł na stacji benzynowej, zaczynała swoje kariery w komunistycznych sądach. Przewodniczący składu Wiesław Kozielewicz to najważniejsza osoba w sądownictwie dyscyplinarnym III RP, zarówno jako autor publikacji naukowych, jak i sędzia pełniący w nim funkcje kierownicze. To chyba najpełniej pokazuje, z jaką postkomunistyczną skamieliną mamy do czynienia. Nagranie z kamery monitoringu sklepu przy stacji benzynowej obiegło media i każdy mógł zobaczyć, jak sędzia Mirosław Topyła po zakupie wody mineralnej zagarnia z lady 50 zł należące do starszej kobiety, a później w zamieszaniu wynikłym z poszukiwania banknotu, opuszcza szybko sklep. A mimo to trójka sędziów SN-u uznała, że nie doszło do kradzieży, a wszystkiemu winne było roztargnienie i fatalna pomyłka.Powoływał się na mordercę generała „Nila” Kto zasiadał w składzie wydającym to orzeczenie? Sędzia Wiesław Kozielewicz zasłynął w
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze