Dała szansę bandycie. Niestety. Zabił, ale nie wie dlaczego

Na własnej skórze Agnieszka przekonała się, że Remigiusz to brutalny mężczyzna. Skatowana przez niego trafiła do szpitala, ale gdy oprawca wyszedł z więzienia, wyciągnęła pomocną dłoń. Kilka miesięcy później doszło do tragedii.


Luboń to niewielka miejscowość koło Poznania. Zazwyczaj panuje tam spokój, ale półtora roku temu mieszkańcami wstrząsnęła potworna zbrodnia, do której doszło w domu przy ulicy Cichej. Jej ofiarą padła lubiana i szanowana przez sąsiadów, 71-letnia Irena K. Sprawca najpierw pobił kobietę, pchnął ją nożem, a na koniec okradł. Zabrał samochód, którym próbował uciec. – Gdy dowiedziałam się, że mama została zamordowana, od razu wiedziałam, kto jest zabójcą – przyznała Agnieszka K. Pościg za zbrodniarzem nie trwał długo. Jeszcze tego samego dnia został on zatrzymany – zdołał dotrzeć jedynie na północ Wielkopolski. Podejrzanym był 38-letni Remigiusz L., bandyta doskonale znany wymiarowi sprawiedliwości. Trafił do aresztu, a prokuratura w Poznaniu wszczęła śledztwo. „Podejrzany złożył wyjaśnienia, przyznał, że był w mieszkaniu pokrzywdzonej, ale co do przebiegu wypadków zasłania się niepamięcią” – podali prokuratorzy. Oni zdołali jednak odtworzyć nie tylko tragiczne chwile, ale również poznali dramatyczną historię kobiety, która na własne nieszczęście spotkała na swojej drodze nieobliczalnego furiata.

Agnieszka poznała Remigiusza w 2010 r., zostali parą, zamieszkali razem. Nie wzięli ślubu. Niestety, mężczyzna szybko pokazał, że jest „damskim bokserem”. Wulgarny, łatwo wpadający w złość, brutalny... Jego partnerka początkowo w milczeniu znosiła udrękę. I omal nie przypłaciła tego życiem. Po dwóch latach została bowiem w makabryczny sposób skatowana przez Remigiusza, a obrażenia, jakich doznała, przeraziły nawet lekarzy. Kobieta (była wtedy w ciąży) miała tak zgruchotane kości twarzoczaszki, że nie skończyło się na jednej skomplikowanej operacji. Spędziła wiele tygodni na szpitalnym łóżku.

Kat...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: