Pożyć, czyli bieg w miejscu

Dodano: 13/02/2018

FILM [RAZEM TYLKO W KOSTNICY]

Co jest bardziej demoralizujące – niedostatek czy nadmierna łapczywość? W Rosji jedno przyszło po drugim. Zwiagincew, reżyser wrażliwy, pokazał w „Lewiatanie”, że ta sytuacja pogorszyła relacje ludzi ze zwyrodniałą władzą. W „Niemiłości” opowiada o upadku rodziny. Między Borysem a Żenią trwała nienawiść. 12-letni Alosza z płaczem wysłuchuje kłótni rodziców, którzy widzą w nim tylko zawadę. Właściwie jest sam, musi minąć parę dni, zanim spostrzegą, że zniknął. Starzy budują nowe związki, stawiają na nową nadzieję. Nie wiedzą, że noszą w sobie skazę i nie mają szans. Kochanka Borysa zaszła w ciążę, więc miękko, słodko, nieubłaganie dochodzi swoich praw. Borys boi się rozwodu, bo szef jest ortodoksyjnym religiantem. Nawiasem mówiąc, w „Lewiatanie” pop był bezwstydnym koniunkturalistą. Zło także w „Niemiłości” jest ostentacyjne, kiedy Żenia opowiada kochankowi o swoim życiu, właśnie o uczuciowym chłodzie, niechcianym macierzyństwie, poszukiwaniu alternatywy dla kulawego
     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze