Pokój chlebowy. Ostateczny koniec wiary w cesarzy

Dodano: 13/02/2018 - Nr 7 z 14 lutego 2018

Historia [I wojna światowa]

Pobita w tylu bitwach, głodująca, strajkująca i zrewoltowana Rosja uparcie trwała w szeregach ententy, wiążąc ogromne siły niemieckie, których cesarski sztab rozpaczliwie potrzebował na froncie zachodnim. Niemcy sięgnęli więc po broń ostateczną: wydobyli ze Szwajcarii Włodzimierza Lenina i jego komunistycznych towarzyszy, zaopatrzyli w gotówkę i via Finlandia odstawili na granicę. Pieniądze zainwestowane w Lenina i bolszewików przyniosły zysk wyjątkowo szybko. 7 listopada 1917 r. bolszewicy dokonali zamachu stanu, obalając legalny rosyjski rząd, 15 grudnia zawarli z Niemcami zawieszenie broni, zaś tydzień później rozpoczęły się w Brześciu Litewskim rozmowy pokojowe. Lew Trocki, bolszewicki komisarz spraw zagranicznych, przeciągał rozmowy, oczekując na bliski – jego zdaniem – wybuch rewolucji w Niemczech i Austro-Węgrzech. Strajk generalny w Berlinie i bunt marynarzy austriackiej floty adriatyckiej zdawały się potwierdzać te nadzieje. Ostatecznie niemieckie dowództwo
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze