Rewolucja „otwartości” wymaga ofiar

Dodano: 30/01/2018 - Nr 5 z 31 stycznia 2018

Felieton [Z bliska]

Odwołanie księdza Marka Gancarczyka z funkcji redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego” rodzi najróżniejsze domysły. Wśród najczęściej przytaczanych wersji jest ta o niezgodności linii ideowej „Gościa” z koncepcją „rewolucji” papieża Franciszka. W miejsce księdza Marka abp powołuje kurialnego urzędnika bez doświadczenia w świecie mediów. Pokazuje to pewną charakterystyczną cechą naszych hierarchów. Ignorują oni, że media katolickie funkcjonują na styku dwóch rzeczywistości: kościelnej – hierarchicznej i tej, którą w uproszczeniu można nazwać rynkiem medialnym. W rzeczywistości Kościoła decyzje papieża, nuncjusza, prymasa, arcybiskupa mają moc sprawczą. Jednym ruchem można wyrzucić świetnego, oddanego swej misji i odnoszącego sukcesy redaktora, aby go zastąpić kimś innym. Ale to, co działa w Kościele, nie zawsze działa poza nim. Rynek medialny jakoś nie chce słuchać rozporządzeń biskupów. Widać to choćby na przykładzie „Przewodnika Katolickiego”. Zmiana naczelnego (a
     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze