Błogosławić, nie przeklinać

Dodano: 02/01/2018 - Nr 1 z 3 stycznia 2018

Felieton [Walka o dusze]

Rozwody są plagą naszych czasów. W wielkich polskich miastach rozpada się ponad połowa małżeństw. I nie widać prostych, politycznych czy społecznych metod, by to zmienić. Jedyne, co możemy zrobić, to bronić własne małżeństwo. Jak? Zacząć od zmiany postrzegania swojego małżonka, a dokładnie od zmiany tego, jak o nim mówimy. Jak to zmienić? Podpowiedź znalazłem w znakomitych książkach Timothy’ego M. Gallaghera OMV o duchowości ignacjańskiej. Jedna z nich uświadomiła mi, jak trzeba dostosować ignacjańskie medytacje do naszych małżeńskich relacji. Św. Ignacy Loyola proponując codzienny rachunek sumienia sugeruje, by zaczynać go od dziękczynienia Bogu za dary, jakie dzisiaj otrzymaliśmy, by na swoje życie spoglądać z tej właśnie perspektywy, a dopiero potem przechodzić do prośby o światło, analizy postępowania, żalu i postanowienia na następny dzień. Takie podejście zmienia perspektywę, a z perspektywy małżeństwa może być świetnym ćwiczeniem. Warto codziennie wieczorem
     
64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze