Katowali Piotrka całą noc. Student prawa wciągnięty w zasadzkę

Dodano: 02/01/2018 - Nr 1 z 3 stycznia 2018

Kryminalni [Atak zwyrodnialców]

Czterech bandziorów podstępem zwabiło niepełnosprawnego Piotrka. Bo ubzdurali sobie, że dostaną okup. Studenta pierwszego roku prawa skatowali w okrutny sposób. Prokuratura wprawdzie zakończyła śledztwo, ale do dziś nie wiadomo, dlaczego 19-letni chłopak zginął. Piotrek W. został ciężko doświadczony przez los już na początku życia – jako dziecko przeszedł porażenie mózgowe, w konsekwencji choroby miał krótszą rękę i nogę. Pomimo niepełnosprawności, która na pewno przeszkadzała mu w codziennych obowiązkach, był wesołym, rezolutnym chłopakiem z ambitnymi planami, które zawzięcie realizował. W rodzinnym Świnoujściu bez wątpienia był lubiany przez kolegów z podwórka i szkoły. A jego determinacja w dążeniu do celu zadziwiała wielu... Po zdaniu matury nastolatkowi zamarzyła się kariera prawnicza i rozpoczął studia na Uniwersytecie Szczecińskim, był żakiem na pierwszym roku. Na pewno nie miał wrogów, unikał kłopotów i podejrzanych znajomości. Dlatego tak wielkim szokiem dla
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze