Mili panowie w fartuszkach

A przecież w liście na Wielki Post abp. Michalika nie było nic, czego nie widać gołym okiem. Kościół jest atakowany. I to nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Media skutecznie niszczą jego autorytet (nie bez udziału katolików), rozbijają moralność i atakują fundament rodziny. Politycy, nie tylko w Polsce, robią wszystko, by odebrać ludziom wierzącym prawo do działania w sferze politycznej i społecznej. Politycy PO zapowiadają ustanawianie praw, które uderzać będą głównie w katolików, a rozmaite europejskie instytucje już czuwają nad wprowadzaniem ustaw, które są antykatolickie i antychrześcijańskie. Otwarcie wezwania do walki z Kościołem formułują zresztą niektórzy politycy lewicy, wskazując, że ich celem jest ograniczenie praw katolików i Kościoła w życiu publicznym. Palikot, Senyszyn czy Grodzki nawet nie udają, że mają jakieś inne zadania niż planowe niszczenie Kościoła i moralności.

Abp Michalik tylko to pokazał i ostro ocenił. Jego list może nie wywołałby skandalu, gdyby nie jedno, ale za to fundamentalne określenie. Otóż metropolita przemyski zdecydował się na użycie terminu „masoński”, a to jest zbrodnia, której nasze elity nie przebaczają. Mason został przez nich bowiem przedstawiony jako niegroźny pan w głupawym fartuszku, który bawi się w jakieś rytuały, a po godzinach pomaga biednym i chorym, a także buduje społeczeństwo obywatelskie. Polityka go oczywiście brzydzi, a Kościół pozostaje mu całkowicie obojętny. Każdy, kto uważa inaczej, jest oszołomem i faszystą.

Problem polega tylko na tym, że ten broniony ogniem i mieczem obraz masonów nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Od XVIII w. masoneria zwalcza Kościół i angażuje się w politykę. Z perspektywy wiary zaangażowanie to jest zaś zdecydowanie negatywne. I to nie tylko dlatego, że związek z Kościołem traci każdy, kto wstępuje do masonerii (tak wcześniej, jak i teraz członkostwo w tym związku oznacza ekskomunikę), ale również dlatego, że rządy zdominowane przez masonerię...
[pozostało do przeczytania 39% tekstu]
Dostęp do artykułów: