Caracale, czyli kosztowny wystrój hangarów. Skandal we Francji

Dodano: 19/12/2017 - Nr 51 z 20 grudnia 2017

ZBROJENIA [ŚMIGŁOWCE]

Francuskie śmigłowce Caracal, które poprzedni rząd PO–PSL chciał za wszelką cenę pozyskać dla Sił Zbrojnych RP, znów są na ustach całej Europy. Okazało się, że wyjątkowa awaryjność i wysokie koszty napraw jednostek zaskoczyły nawet francuską armię, która uziemiła 75 proc. floty tego typu śmigłowców. Przed kilkoma dniami szefowa francuskiego resortu obrony Florence Parly poinformowała, że ponad połowa samolotów Sił Powietrznych Francji (Armée de l’air) jest uziemiona i nie bierze udziału w żadnych działaniach militarnych. W przypadku śmigłowców Caracal – flagowego produktu koncernu Airbus Helicopters – odsetek jest jeszcze większy i wynosi 75 proc. – Problemem nie jest jakość sprzętu, lecz warunki utrzymania go w stanie operacyjnym – podkreśliła szefowa resortu. Okazuje się, że w ciągu zaledwie czterech lat koszty utrzymania Caracali wzrosły aż o 81 proc. W 2012 r. było to około 19 tys. euro w przypadku jednego śmigłowca. W ubiegłym roku kwota wzrosła do 34 tys. euro.
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze