Widoki obrońcy Auckland. NOWA ZELANDIA

Dodano: 05/12/2017

Podróże [Druga strona świata]

Z obawy przed rosyjskim ekspansjonizmem wybudowano fort, broniący główne miasto Nowej Zelandii. Działo się to niemal 150 lat temu, a dziś stanowi ciekawe świadectwo historii oraz znakomity punkt turystyczny i – przede wszystkim – widokowy. Nowa Zelandia wygląda na mapie jak but ze sztylpą, nieporządnie porzucony w bezmiarze błękitu Oceanu Spokojnego. To ląd stosunkowo młody (w skali geologicznej, oczywiście), wydźwignięty na powierzchnię siłą wulkanów. Co ciekawe, jedynymi endemicznymi ssakami są tu nietoperze; Maorysi pojawili się tu zaledwie 300–400 lat przed Europejczykami. Odkrywcy zawarli wtedy z odkrywanymi układ, który jest podstawą funkcjonowania państwa do dziś. Największe miasto tego wyspiarskiego kraju – Auckland – to bardzo rozległa aglomeracja, rozłożona wśród niewysokich wzgórz wulkanicznych wokół obszernej zatoki o poszarpanej linii brzegowej. Od północy zamyka ją cypel, zwieńczony dwoma wygasłymi wulkanami: North Head i Mount Victoria. Wokół nich
     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze