Afryka – szansa czy wyzwanie dla polskich eksporterów i inwestorów? Sukces Ursusa buduje markę polskich firm

Afryka to kontynent o olbrzymim potencjale. Środki pozyskane z wydobycia i sprzedaży bogactw naturalnych są inwestowane głównie w rolnictwo i rozwój infrastruktury. Wartość obrotów gospodarczych w relacji z państwami afrykańskimi oscyluje w granicach 4,5 mld dol., ale polski udział to niespełna 1,5 proc. ogółu. Jednak coraz więcej polskich przedsiębiorców zaczyna dostrzegać możliwości tego rynku.

Ursus od 2013 r. działa w Etiopii – mówi prezes Ursusa Karol Zarajczyk. – Później rozszerzyliśmy ekspansję na Kenię, Nigerię, Ugandę, Tanzanię. To świetny rynek właśnie dla producenta maszyn rolniczych i traktorów. Jednak trzeba pamiętać, że Afryka ma swoją specyfikę. Obrazowo mówiąc: nie wszyscy chodzą w butach, ale wszyscy mają smartfony.
Prezes Zarajczyk przytacza opowieść ze spotkania z afrykańskim kontrahentem. „You have watch, I have time” (pan ma zegarek, ja mam czas) – miał odpowiedzieć przyszły partner w interesach, tłumacząc tygodniowe spóźnienie. I właśnie zrozumienie specyfiki Afryki i mentalności jej mieszkańców jest niezmiernie ważne przed podjęciem działań na tym rynku, w czym pomóc powinny polskie służby dyplomatyczne, działające na miejscu.
– Inwestowanie na Czarnym Lądzie to duże ryzyko, ale też duże możliwości – zauważa Jerzy Pietrucha, prezes zarządu i CEO Grupy Pietrucha. – Projekt budowy 10 tys. km dróg czy linii kolejowych daje olbrzymie szanse odważnym inwestorom i przedsiębiorcom. Jednak budowanie relacji z potencjalnym klientem zajmuje trochę czasu. W naszym przypadku zajęło to dwa lata.
Specyfikę afrykańskiego rynku IT przybliżył Cezary Miksa z Asseco Poland SA. – To oligopol, który zawładnął rynkiem i uzależnił lokalne firmy. My mamy inny model biznesu. Asseco wchodzi z klientem końcowym w interakcję, rozwija się wraz z nimi lokalnie, zapraszamy do wspólnej pracy. Nie przychodzimy tylko po, by wystawić fakturę, chcemy budować wzrost w Afryce.
– Cieszy nas znajomość i uznanie dla Polski ze...
[pozostało do przeczytania 34% tekstu]
Dostęp do artykułów: