Kuriozalny przypadek Christiana Wulffa

Merkel pokazuje żółtą kartkę

Dymisja prezydenta Wulffa to dla kanclerz Merkel i jej koalicji rządowej, składającej się z CDU/CSU i liberalnej FDP, dotkliwy polityczny cios. To Merkel wybrała byłego premiera Saksonii na prezydenta i przeforsowała jego kandydaturę w 2010 r. wbrew protestom opozycyjnych socjaldemokratów (SPD) i Zielonych. Nie dlatego, bo uważała, że Wulff nosi w sobie wszystkie cechy głowy państwa. Tylko dlatego, by się go pozbyć. 52-letni polityk był wtedy na szczycie popularności. Miał za sobą siedem lat jako premier Dolnej Saksonii, podczas których zapobiegł grożącemu bankructwu kraju związkowego. Stał też przez 14 lat na czele CDU w Dolnej
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: