Iks równa się co?

Zawsze lubiłem literkę X. Gdy coś ma X w nazwie, wygląda lepiej. Na przykład Pewex w PRL-u. Albo X-Men – przecież są lepsi niż zwykli ludzie. X-ray brzmi bardziej światowo niż promieniowanie rentgenowskie. X w motoryzacji to symbol samochodów, które mogą więcej. Często napęd na wszystkie koła oznaczany jest właśnie 4X4.

X to mnożenie możliwości samochodu. Myślałem więc, że jazda oplem crossland X, mimo że nie ma napędu na wszystkie koła, będzie miłym doświadczeniem. Choć nie zapominajmy, że X to także niewiadoma w matematyce, więc mimo że liczyłem na pozytywne doznania, to tak naprawdę nie wiedziałem, jakie będą. Gdy już podchodziłem do opla, aluminiowe felgi o agresywnym wzorze i czarny dach odróżniający się od złotawej karoserii przykuły moją uwagę. Na tyle, że stanąwszy, zacząłem zauważać pewne niedociągnięcia stylistów. Samochód jest za wąski w stosunku do swojej wysokości, przez co wydaje się nieproporcjonalny. Z tyłu widać to najlepiej, obserwując zadarty kuper… przepraszam, kufer oczywiście. Skojarzyło mi się, że crossland X wygląda jak facet, który podciągnął sobie za bardzo do góry spodnie na szelkach, a przez to widać chude kostki. Z profilu też nie jest najlepiej. Przednie słupki wnikające pod maskę sprawiają wrażenie kruchości konstrukcji, choć opel chce mówić: patrzcie na mnie, jaki ze mnie SUV-twardziel. A wszyscy i tak wiedzą, że bliżej mu do VAN-a pantoflarza. W ogóle podejrzewam, że projektanci dowiedzieli się, że Crossland X ma być crossoverem dla aktywnych już w momencie, kiedy zaprojektowali rodzinnego VAN-a. I musieli robić cuda, żeby to zamaskować. A potem przyszli Francuzi, powiedzieli, że kupili firmę, i dołożyli parę swoich uwag. W ten sposób powstał samochód, który próbuje łączyć wodę z ogniem. Chce być filigranowym damskim, ale i potężnym męskim, a przy okazji także funkcjonalnym rodzinnym suvo-vano-crossoverem, podobającym się młodym i starszym klientom. Dla tych młodszych mamy więc całkiem spoko nazwę (jak...
[pozostało do przeczytania 49% tekstu]
Dostęp do artykułów: