Bloki kontra Zatoka Czerwonych Świń. Pierwsze opisał rap, drugie „Gentleman” i „Twój Styl”

Dodano: 07/11/2017 - Nr 45 z 8 listopada 2017

Kraj [Propaganda, stygmatyzacja, ubekistan]

Istotą panowania nad III RP nie było tylko zamazywanie, zakrzykiwanie prawdy na temat tego, kto jest uprzywilejowany, a kto dyskryminowany. Musiało temu towarzyszyć kreowanie podziałów sztucznych, a jednocześnie zdolnych poruszać emocje. Choćby poprzez wywoływanie strachu przed groźnymi, łysymi ludźmi w dresach, czającymi się na ławce pod blokiem. A wszystko po to, by przywileje naprawdę złych ludzi w garniturach pozostały niezagrożone. Czytam tekst z „Gazety Wyborczej” sprzed 11 lat zatytułowany „Awantura o słońce i widok w Zatoce Czerwonych Świń w Wilanowie”. Hanna Bakuła, sztandarowa artystka Salonu, skarżyła się w nim redaktorowi na plany dotyczące wybudowania nowego budynku: „Zgoda na prowadzenie tej inwestycji to zemsta prawicy. Nowy budynek zabierze nam widok na łąki wilanowskie i słońce. Godzą się na to, by nam dokuczyć, bo to osiedle jest nazywane Zatoką Czerwonych Świń” – mówiła. Bakuła ubolewała dalej nad swoją krzywdą: „Na naszym osiedlu nie mieszka już
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze