Libia - Dyplomatyczne problemy koalicji

Spór o kierownictwo W pierwszych dniach interwencji działania koalicji były prowizorycznie koordynowane przez amerykańskie dowództwo z pokładu okrętów stacjonujących na Morzu Śródziemnym. Jednakże rząd USA od początku deklarował, że nie chce odgrywać roli przywódczej. Z wypowiedzi przedstawicieli amerykańskich wynikało, że przejęcie dowództwa nastąpi w ciągu kilku dni. Jednakże między koalicjantami wybuchł spór o sposób koordynowania działań. Najbardziej naturalna i praktyczna wydawała się koncepcja przejęcia misji przez NATO. Propozycję tę poparła Wielka Brytania, Włochy i większość pozostałych państw. Ze stanowczym sprzeciwem wystąpiła jednak Francja, która odgrywa czołową rolę w operacji. Francuzi argumentowali, że takie rozwiązanie szkodzi możliwości pozyskania nowych koalicjantów spoza NATO, szczególnie wśród krajów muzułmańskich. Prawdziwym powodem oporu pozostało jednak tradycyjne dążenie Paryża do osłabiania NATO i niechęć, by odgrywało ono istotną rolę

     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze