Kult romantycznych wieszczów w „Gazecie Polskiej”

Trudno, by w „Gazecie Polskiej” wyrastającej z wielkich ideałów romantyzmu zabrakło poezji natchnionej duchem naszych wieszczów oraz poświęconych im wspomnień, szkiców biograficznych, recenzji literackich i prób interpretacji ich niezniszczalnych dzieł. W szczególny sposób upamiętnieni na jej łamach zostali nasi najwięksi poeci – Adam Mickiewicz i Juliusz Słowacki.

„Słuchajcie wieszczów – byście wiedzieli, co każą”
Juliusz Słowacki

Poeci romantyczni to twórcy świadomi wielkiej mocy poetyckiego słowa, pragnący objawić swojemu narodowi „prawdy żywe” i utwierdzić go w „swoim jestestwie”, jak głosił niegdyś redaktor „Gazety Polskiej” Maurycy Mochnacki. To jednocześnie politycy, ideolodzy, przywódcy zdolni poruszyć zbiorową wyobraźnię, umysły i serca. W ten sposób rodziła się literatura zaangażowana w życie narodu, nierozerwalnie związana z ideą niepodległościową. W najbardziej mrocznym czasie, po klęsce listopadowej, spragniony wolności lud pił wodę żywą z krynicy tej poezji, bo dawała siłę do przetrwania i dalszej walki.

Miłosne katusze Mickiewicza-Gustawa
„Gdy umilkł Goethe, gdy nie ma Byrona, wznosi się Mickiewicz – nie tylko jako pierwszy poeta Polski – ale może nawet pierwszy z żyjących dziś poetów. »Wallenrod«, »Grażyna«, »Sonety«, »Farys« są płodami twórczej wyobraźni, którym żaden współczesny poeta Francji, Anglii czy Włoch niczym zrównać nie zdołał” – czytamy w artykule Jana Prusinowskiego, który w naszej gazecie z 1860 r. opublikował cykl wspomnień z czasów młodości wieszcza. Przywołana została w nim wciąż na nowo rozpamiętywana historia miłości Mickiewicza do Maryli Wereszczakówny, pięknej i posażnej panny z litewskich Tuhanowicz, która oprócz „wdzięków ciała i duszy” wyróżniała się marzycielskim usposobieniem. Od pierwszych lat młodości miała głębokie przeczucie, że pokocha młodzieńca o imieniu Gustaw, który zyska powszechną cześć i sławę. Kiedy o rękę Maryli zaczął starać się hrabia...
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: