30 marca 2011

Niemcy–Polska–Rosja Zupełnie nie spodziewałem się polskiej partycypacji w operacji libijskiej. Może zresztą – chociażby ze względów finansowych – ta postawa ma jakiś sens. Ale zupełnie zbędna była retoryka Tuska de facto odżegnującego się od jakiegokolwiek politycznego jej poparcia. Słowa o „niepodzielaniu emocji niektórych”, o zbyt szybkich, drastycznych krokach interweniujących zbrojnie, skontrastowanych ze zdroworozsądkową powściągliwością RP były jakby kalką głosów ministrów jedynego rządu na Zachodzie zajmującego podobne stanowisko. Niemiec. Z miejsca postawą Tuska tam się zresztą podparto. A Kaddafi postawę Berlina pochwalił. Raz jeszcze okazało się, że obecny rząd robi to co Niemcy i tak jak Niemcy. Wręcz ostentacyjne ustawienie się w jednym szeregu z Rosją i Niemcami dobrze ukazuje (raz jeszcze) oblicze władających Polską. Zresztą Sikorski wręcz stwierdził, że musimy być pod Niemcy podczepieni. Dzięki takiej postawie zaiste „Polska nie jest już problemem”.
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze