Gin STONIC’em

Dodano: 24/10/2017 - Nr 43 z 25 października 2017

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - KIA Stonic 1.4DOHC, L]

Mój kolega Radek wkrótce zostanie młodym żonkosiem. Po latach bywania w modnych knajpach Warszawki, pielęgnowania brody à la drwal u barbera i delektowania się latte na sojowym mleku postanowił rozpocząć życie mieszczanina. Domyślam się, że zamiast polować na okazyjne ceny biletów do Wietnamu, będzie preferował rodzinne wypady za miasto na łono polskiej natury. Z pewnością dlatego oświadczył mi, że zastanawia się nad kupnem kii stonic. Skłamałbym, gdybym napisał, że byłem zaskoczony. To właśnie samochód dla niego i jemu podobnych. Nowoczesny, przynajmniej jeśli chodzi o wygląd, wystarczająco „dizajnerski”, mający w standardzie obsługę iPhona i Androidów. Czyli taki, jakiego oczekiwaliby hipsterzy. Radek wybrał dla siebie wersję wyposażeniową L. To rozsądny, powiedziałbym nawet optymalny wybór. Samochód ma automatyczną klimatyzację, co prawda jednostrefową, co może rodzić konflikty z przyszłą małżonką i podnieść temperaturę… związku. Ale oprócz tego są czujniki
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze