18 października 2017

No i Polska ma wreszcie męża stanu, najlepszego kandydata na prezydenta! Robert Biedroń w rozmowie z Jarosławem Kuźniarem ogłosił: „Żyjemy na kontynencie europejskim najdłużej w historii Europy w czasach pokoju. Nigdy tak długo Europa nie żyła w czasach pokoju”. Jak rozumiem, zdaniem Biedronia Ukraina w Europie nie leży? A może leży w jakiejś gorszej części Europy, gdzie wolno napadać na inne kraje i mordować cywilów? Albo ziemie Ukrainy, które zajęła Rosja, są zbyt małe, by to wojną nazwać? Wprawdzie trochę większe niż cała Dania, Holandia czy Szwajcaria, ale co tam... No więc panie Biedroń problem w tym, że Ukraina nie leży w Europie w takim samym stopniu, w jakim związki gejowskie są małżeństwem.

Uwaga, ważne żebyśmy to zapamiętali. Kuźniara z Biedroniem (byłym działaczem postkomunistycznego SLD, o czym mało kto dziś pamięta) protest lekarzy rezydentów zachęcił do… podważania sensu wzrostu wydatków na polską armię. Biedroń: „Inwestujemy miliardy w jakieś drony, w jakieś cyberarmie…”. Kuźniar: „Daj się Antoniemu pobawić, co mu zabierasz?”. Wam w rosyjskiej ambasadzie wymyślili teren dialog i dali do przetłumaczenia, czy sami jesteście tacy kreatywni? Bo jak dali w ambasadzie, to musiały być z tych ruskich szpionów wyjątkowe nieroby, skoro użyli kalki serwowanej zachodnim pacyfistom pół wieku temu. Albo i więcej. Bo faktycznie, na Światowym Kongresie Intelektualistów w Obronie Pokoju we Wrocławiu w 1948 r. Kuźniar z Biedroniem byliby całkiem odkrywczy.
Logika a la Agora. Według reportera portalu Gazeta.pl Tomasza Golonko w czasie miesięcznicy smoleńskiej turystka ze Szkocji powiedziała mu: „Armagedon. Jestem przestraszona, bo myślałam, że jest zamach”. Wniosek normalnego człowieka: w kraju tej pani władze wpuściły muzułmanów, więc są tam zamachy, po których okolicę obstawia policja. Dlatego widok policji odruchowo ją zaniepokoił. Gdyby reporter był zwyczajnym człowiekiem owej pani życzliwym, tak normalnie, po ludzku, nie jak...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: