Zachwyceni zabijaniem

Tonący brzytwy się chwyta

I w zasadzie nie ma się czemu dziwić. Dla zwolenników aborcji, którym zdecydowaną większość argumentów wybiło z rąk USG (szczególnie trójwymiarowe) oraz rozwój medycyny, który pozwala ratować nawet dzieci w 22. czy 23. tygodniu ciąży (czyli takie, które nawet w pewnych sytuacjach w Polsce można zabijać), celebrytki zachwalające swoją aborcję są ostatnią deską ratunku. Usprawiedliwianie zabijania dzieci tym, że w istocie nie są one dziećmi, lecz jedynie tkanką ciążową, nie wchodzi już w grę, bo każdy może zobaczyć, jak owa tkanka ciążowa wygląda. Trudno też przekonywać, że sensowne jest ratowanie za grubą kasę dzieci w wieku, w którym
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: